Dlaczego tradycyjna nauka słówek nie działa?

Odcinek 1- O tym jak skutecznie uczyć się języków obcych
29/01/2018
DLACZEGO NIE MOGĘ NAUCZYĆ SIĘ JĘZYKA OBCEGO? Zrób test i poznaj co Cię blokuje!
19/04/2018

Czy zastanawiałeś się kiedyś ile czasu poświęcasz na naukę słownictwa, a przede wszystkim z jakim efektem? Czy poświęcony czas jest wprost proporcjonalny do ilości zapamiętanych słów? A może zdarzają Ci się te momenty, kiedy z kimś rozmawiasz i w panice przeszukujesz szufladki swojej głowy, wiedząc, że “TO GDZIEŚ TAM BYŁO” i że na pewno, na pewno to powtarzałeś, a jednak poszukiwane słowo wyślizguje Ci się i znika w czeluściach Twojego mózgu? Czy mogłoby być zupełnie inaczej? Czy można poświęcać mniej czasu, zapamiętywać bez problemu i co najważniejsze pamiętać nadal, nawet jeśli nie wracasz na okrągło do danego wyrażenia?

Gdzie ta pamięć?

W latach 40-tych i 50-tych ubiegłego stulecia, naukowcy rozpoczęli poszukiwania mające na celu ustalenie, w której części naszej mózgu zlokalizowana jest pamięć. Wykonali szereg eksperymentów na szczurach (o zgrozo!), które po nauczeniu się określonej trasy labiryntu, zostawały poddawane wycinaniu konkretnych części mózgu. Niezależnie jednak od tego, która część została usunięta, te sprytne, małe zwierzęta były w stanie przywołać zapamiętaną drogę. W latach 50 zatem zakończono eksperyment z następującą konkluzją: pamięć musi być zlokalizowana gdzieś indziej. Niebawem jednak miało się okazać, że to nie konkretne miejsce w mózgu, zatem nie konkretne komórki są odpowiedzialne za pamięć, a połączenia pomiędzy neuronami. Zatem niezależnie od tego jakiej części mózgu by zabrakło, miliony neuronów w naszym mózgu przesyła sobie informacje tworząc setki tysięcy kilometrów włókien nerwowych, które są nierozerwalnie splecione z naszymi wspomnieniami i pamięcią. Wracając do naszych dzielnych szczurów- pamięć labiryntu była więc rozprzestrzeniona na cały ich mózg, zatem wycinanie części mózgu powodowało zaniknięcie jedynie niewielkiej części tych niesamowitych połączeń, a szczury nadal pamiętały trasę

Neurony wrzucają piąty bieg

Zapewne pojawia się teraz w Twojej głowie pytanie: jak to się ma do mojej nauki słówek? Ano, ma się i to bardzo! 🙂

Skoro za naszą pamięć odpowiadają połączenia pomiędzy neuronami, oznacza to, że im więcej takich połączeń, tym “lepsza pamięć”, czyli tym łatwiej nam zapamiętać poszczególne słowa. Czyli to, na co powinniśmy zwracać większość naszej uwagi to nie niekończące się powtarzanie słów, a raczej jakość tego powtarzania. Wystarczy powtórzyć je jednokrotnie, ale z uwzględnieniem 4 elementów, a zapamiętasz bez problemu. Wydaje się proste? I takie właśnie jest 🙂

Poziomy przetwarzania

Zrozumienie poziomów przetwarzania informacji to jak przesiadka z malucha do Mercedesa. W zasadzie maluch też jedzie, ale jakość tej jazdy jest zupełnie inna. I to samo można powiedzieć o przejściu z tradycyjnego wkuwania słówek do 4 poziomego modelu nauki słownictwa.

Pierwszy poziom to przetwarzanie strukturalne– dotyczy po prostu praktycznej analizy- słowo ma określoną długość, wygląd liter etc.

Drugi poziom to przetwarzanie dźwiękowe, czyli jak brzmi dane słowo versus jego zapis.

Trzecim poziomem jest przetwarzanie konceptowe. Polega ono na szerszym kontekście danego słowa, Dodanie konceptu do elementu, który chcemy zapamiętać jest dosyć znane- niektórzy nauczyciele zalecają, aby tworzyć zdania ze słowem w celu szybszej nauki i mają oni rację.

Czwarty poziom, a zarazem najbardziej istotny, to przetwarzanie personalne, zwane także emocjonalnym, które odnosi dany element np. do naszego doświadczenia, lub emocji, które w nas budzi.

Poziomy przetwarzania to jedno, ale z naszego punktu widzenia najważniejsze jest przecież to, jak ich użyć do tego, aby stać się maszyną do zapamiętywania.

Cztery kroki do sukcesu

Aby zapewnić sobie skuteczność nauki i zapamiętywać znacznie szybciej, wystarczy, że wprowadzisz do swojej rutyny 4 kroki:

  1. Pierwszy krok to uruchomienie przetwarzania strukturalnego, czyli na przykład analiza ile dane słowo ma liter, czy jest długie, czy krótkie etc.

2. Dodaj przetwarzanie dźwiękowe: jak brzmi to słowo, z czym się rymuje (np. jedna z moich ulubionych wegetariańskich knajp to SHUK, jeśli więc chce się nauczyć słowa ‘book’, to wyobrażenie sobie jak czytam w niej książkę “I’m reading a book in SHUK” może być bardzo pomocne). Dodatkowo odsłuchanie słowa, a najlepiej powtórzenie go, aktywuje przetwarzanie dźwiękowe lepiej, niż cokolwiek innego.

3. Nadaj znaczenie. Może to być konkret, albo coś abstrakcyjnego, ważne, aby osadzić dane słowo w szerszym kontekście. Chodzi o to, aby wprowadzić dodatkowe informacje, które je “ożywią”, pozwalając na to, że Twój umysł będzie zmuszony, aby wyprodukować jakiś obraz, skojarzenie. To sprawia, że nasz mózg jest znacznie bardziej zaangażowany, a neurony, komunikując się, tworzą kolejne połączenia. Dodatkowo, jako gatunek ludzki jesteśmy wzrokowcami, zatem “zobaczenie” danego słowa w kontekście sprawia, że zapamiętanie go staje się dużo łatwiejsze.

4. Król kroków, czyli czynnik personalny/ emocjonalny. Niezależnie od tego, czy starasz się zapamiętać nowe słowo, czy np. imię poznanej osoby, dodanie do tego czynnika personalnego to klucz do sukcesu. Jak inaczej wytłumaczysz to, że jeśli przedstawiająca Ci się osoba ma na imię tak samo jak Ty, zawsze ją zapamiętujesz, a inne imiona często Ci się wymykają? 🙂 Czynnik personalny i emocjonalny to naprawdę ważny element. Jak może to wyglądać przy nauce słówek? Jeśli uczysz się np. angielskiego słowa “puppy”, oznaczającego szczeniaka, możesz zastanowić się kiedy ostatnio widziałeś jakiegoś szczeniaka, lub przypomnieć sobie jak Twój pies był małym słodkim szczeniaczkiem i ile było wtedy radości z jego pierwszych dni w domu. W ten sposób aktywujesz jeszcze więcej zaangażowania Twojego mózgu i para słów puppy- szczeniak już na zawsze będzie połączona. Pamiętaj, że nie musisz się tutaj zmuszać do zawiłych historii, wystarczy, że odniesiesz nowe słowo jakkolwiek do siebie samego, lub do jakiejś emocji, która jemu towarzyszy- to wystarczy, aby neurony aż skakały z ekscytacji i tym samym tworzyły połączenia, które będą odpowiedzialne za zapamiętanie słowa.

 Pomoc dla Ciebie 

Aby ułatwić Ci regularną naukę słówek, przygotowałam dla Ciebie prezent. To wyjątkowe fiszki (FISZKI INNE NIŻ WSZYSTKIE), które dostosowane są do modelu czterech kroków. Możesz je ściągnąć na stronie głównej. Pomogą Ci one szybko “rozpracować” słowo, które chcesz zapamiętać. Po uzupełnieniu fiszki z reguły wystarczy powrócić do niej raz, a słowo pozostaje w Twojej głowie. Dla mnie ten system działa niezawodnie. Co najważniejsze, nauka stała się nie tylko szybsza, ale i przyjemniejsza- nie jestem w stanie policzyć, ile śmiesznych skojarzeń wyprodukowałam pracując w ten sposób. Ale co najważniejsze- to naprawdę zwiększyło moją skuteczność. A Ty możesz zrobić to samo 🙂

P.S. Jeśli chodzi o zapamiętywanie imion nowo poznanych osób to podczas szkoleń zawsze jest to dla mnie bardzo ważne. Zależy mi na tym, aby uczestnicy czuli się podczas szkolenia ważni- to szkolenie jest przecież dla nich. Mój sposób polegał na tym, że gdy osoba się przedstawia, ja natychmiast powtarzam to imię, na przykład poprzez “Miło mi Cię poznać, Kasia”, następnie w głowie powtarzam sobie trzykrotnie “Kasia, Kasia, Kasia”, a potem szukam jednej rzeczy, z którą kojarzę tą osobę, np. “Kasia ma podobne włosy do mojej przyjaciółki”, lub “Kasia ma przerwę między zębami, która bardzo mi się podoba”. Chodzi o to, aby mój mózg utworzył skojarzenie, ale także personalnie odniesienie. I po takiej rundzie przedstawiania się, naprawdę rzadko zapominam imię. To bardzo skuteczna metoda i w ważnych momentach, kiedy musimy zapamiętać dużo imion, albo nawet jedno, ale naprawdę nie wypada nam nie pamiętać, będzie prawdziwym wybawieniem.

Jak u Ciebie z nauką słówek? Masz jakieś sprawdzone sposoby? Koniecznie daj znać, jak idzie Ci praca z modelem czterech kroków. A w razie pytań, pisz w komentarzu 🙂

Skutecznej nauki!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *